Google+ Followers

poniedziałek, 26 czerwca 2017

Róże pachnące

  Sezon na róże rozpoczęty, jedna z moich róż tak pięknie pachnie, że postanowiłam utrwalić jej zapach na dłużej. Zrobiłam różane pachnidełko i olejek różany. Pachnidełko robiłam już i pokazywałam w tym poście. Różany zapach robi się bardzo prosto, po prostu płatki róż zasypujemy solą i zakręcamy szczelnie w słoiczku. Za każdym razem, kiedy otwieramy słoiczek uwalniamy piękny różany zapach. Ten sposób konserwowania płatków różanych mogę z czystym sumieniem polecić, bo go przetestowałam. Zapach można podkreślić dodając lawendy, skórki pomarańczowej czy cynamonu. Poprzednim razem tak właśnie eksperymentowałam. W tym roku postawiłam na czysty zapach różany. Olejek robię pierwszy raz ale całość wygląda i pachnie obiecująco. 



Płatki róż pozbierałam przed południem z własnego ogródeczka. Nie mam pojęcia co to za odmiana róży ale pachnie oszałamiająco.


Tak wygląda róża, z której pozbierałam płatki. Zakwita tylko raz w czerwcu. Znalazłam ją zupełnie przypadkowo pomiędzy jeżynami, a drugą w innym kącie ogródka. Miałam ochotę zrobić z jej płatków odrobinę różanej konfitury ale nie była pewna czy ta odmiana do tego się nadaje. 


Płatki róży przesypujemy solą i układamy warstwami. Trzeba je dosyć mocno ubić, ale tak aby nie uszkodzić płatków.


Olejek różany też robi się prosto. Płatki trzeba zalać olejem lub oliwą. Ja użyłam w proporcji 1:1 oliwy i oleju rzepakowego. Płatki zalewamy tak, aby były całe zakryte olejem i odstawiamy na około  2 tygodnie. Po tym czasie przecedzamy olej do słoiczki lub flakonika i szczelnie zakręcamy. Używamy do celów kosmetycznych. Podobno pomaga też na ból głowy. 


Róże zawładnęły moim sercem, nawet nie wiem kiedy. Zaczęłam doceniać nie tylko ich piękno ale też ich właściwości zdrowotne i zastosowanie w kosmetyce. 

sobota, 24 czerwca 2017

Palmiarnia

  Obiecałam, że napiszę skąd wzięłam kaktusa, o którym pisałam w poprzednim poście. Jest takie miejsce w Wałbrzychu, gdzie nawet w zimie rosną egzotyczne rośliny. To miejsce to Palmiarnia. Byłam tam wielokrotnie i za każdym razem podziwiam rosnące tam różne gatunki flory, a nawet można podziwiać okazy fauny, takie jak te piękne pawie i urocze żółwiki.




Na ostatnim zdjęciu mój kaktus, który zakupiłam w tej własnie Palmiarni :)).


W Palmiarni jest wiele różnych gatunków roślin, niektóre są znane, bo mamy je w swoich domach, ale jest też wiele egzotycznych egzemplarzy, które widziałam po raz pierwszy. Wiele z egzotycznych roślinek można zakupić w sklepiku, który mieści się w środku Palmiarni.

wtorek, 13 czerwca 2017

Reglanowa bluzka z bawełny - jak zrobić.

  Bluzka z bawełny z domieszką akrylu robiona jest prostymi ściegami, ale cieniowana włóczka wymaga prostoty we wzorach. Bluzkę robiłam od góry na drutach nr 4 z żyłką. Zużyłam dwa motki włóczki po 330 m, miałam obawy czy wystarczy, ale na szczęście starczyło, a nawet odrobina została. Bawełna ma piękne kolory brązu i różne odcienie beżu. Bluzeczka na pewno będzie moją ulubioną. Chciałam, żeby dzianina była wysoko pod szyja i taki efekt udało mi się osiągnąć.


Wzór na bluzkę

  1.  Na druty nabrać 84 oczka i przerobić ściegiem francuskim 2 cm górnej plisy.
  2.  Po przerobieniu plisy przerabiamy całość oczkami prawymi,rozdzielamy robótkę na 4 części, które zaznaczamy nitką albo znacznikiem.
  3. Rozdzielamy robótkę następująco: znacznik, 1 oczko, znacznik, 27 oczek, znacznik  1 oczko, znacznik - to będzie tył- 1 oczko, znacznik, 11 oczek, znacznik, 1 oczko, znacznik -to jest pierwszy rękaw - 1 oczko, znacznik, 27 oczek, znacznik, 1 oczko, znacznik - to jest przód- 1 oczko, znacznik, 11 oczek, znacznik, 1 oczko - drugi rękaw. 
  4. Miejsca zaznaczone na czerwono to oczka przed którymi lub za którymi poszerza się reglan dodając oczka. Jest na to wiele sposobów. Można np. zrobić narzut a potem w następnym rzędzie przerobić jako oczko przekręcone.
  5. Kiedy uporamy się z rozdzieleniem oczek i zaczniemy już dodawać oczka , to na wysokości 28 cm (razem z plisą) rozdzielamy rękawy (mierzymy po skosie, wzdłuż reglanu) i przekładamy je na drut pomocniczy. Zamykamy podkrój pachy dodając u mnie - 5 oczek i robimy dalej na okrągło dół do pożądanej wysokości. Ja zrobiłam 32 cm licząc od pachy w dół + 4 cm plisy ściegiem francuskim. Cała bluzka ma 58 cm, mierzona od plisy dekoltu do dołu. 
  6. Rękawy robimy na okrągło, w miejscu dodania 5 oczek na podkrój pachy dobieramy te 5 oczek i robimy na okrągło, dobrze jest zaznaczyć sobie na środku podkroju pachy początek robótki - tam będziemy odejmować oczka.  
  7. Po przerobieniu 5 rzędów zaczynamy odejmować o czka. W tym celu na podkroju pachy zaznaczamy środek i wyznaczamy 2 oczka przy których będziemy symetrycznie odejmować oczka z dwóch stron. Ja odjęłam 2 razy po 5 oczek, czyli w sumie 10. Po czym przerobiłam 6 rzędów ściegiem francuskim, wyszło mi 1,5 cm.
 Taki jest mój przepis na bluzeczkę, mam nadzieję, że będzie komuś przydatny.






To cudo to kaktus epiphyllum, kiedyś go miałam, ale nie doceniłam i zmarnował się. Od jakiegoś 
czasu "zachorowałam" na niego i jak na złość nikt ze znajomych nie miał takiego na stanie. W kwiaciarniach też go nie widziałam, ale w końcu upolowałam go :)). Może liście nie są dużej urody ale to cudo przepięknie kwitnie. A gdzie go zdobyłam, to może napiszę następnym razem ;))).