Google+ Followers

niedziela, 5 sierpnia 2018

Dywanik z resztek bawełny

  Udało mi się skończyć dywanik z resztek bawełny. Ufff, a już myślałam, że nie dam rady, ponieważ robienie tych różyczek strasznie mi się dłużyło, w dodatku nie miałam jasnej koncepcji jaki chciałabym uzyskać efekt, i w jaki sposób te różyczki ze sobą połączyć. Ostatecznie wykombinowałam, że zrobię bawełniany podkład na szydełku i doszyję różyczki. Zależało mi na tym, żeby całość była z czystej bawełny, bo dywanik będzie służył w łazience przy prysznicu. Bawełna doskonale chłonie wodę, więc myślę, że doskonale się sprawdzi w łazienkowej rzeczywistości.


Dywanik ma około 50 cm. Wzór zaczerpnięty z Internetu.


Zaczęłam też dziergać kwadraty szydełkowe, wzór róży i stokrotek według projektu z książki Melody Griffiths Narzuty, serwety, szale na szydełku. Na razie nie wiem jakie będzie przeznaczenie tego projektu, ale wiem jedno ... z takiej kolorowej bawełny cudownie się dzierga. Jak zacznę, to nie mogę skończyć ;)).

środa, 18 lipca 2018

Szydełkowe elementy i ogródkowy miszmasz

Ostatnio pokazywałam tylko szycie, ale to nie oznacza, że nic nie dziergam. Wręcz przeciwnie, szydełkuję na dwóch frontach. Wyrabiam resztki bawełny, z której robię różyczki oraz resztki, a może nawet całe wory akrylu. Z bawełny planuję zrobić mały dywanik, a z akrylu kocyk albo narzutę. Postanowiłam sobie, że  nie dokupię już nic z włóczek akrylowych i projekt zrobię tylko z tego co mam w zapasach. 


Do projektu kocyka wybrałam prosty wzór geometryczny.Włóczka w kolorze pistacjowym to był bardzo nie przemyślany zakup. Sama w sobie jest niezła, po praniu zrobiła się bardzo mięciutka, mam z niej niebieski sweter. No, ale ten kolor chyba nie jest na czasie ;))). Na razie mam 15 kwadracików a potrzeba ich znacznie więcej. Mam nadzieję, że wytrwam ;))).


Różyczki zaczęłam w tamtym roku i tak jakoś zeszło, że o nich zupełnie zapomniałam. Teraz postanowiłam, że skończę zaczęty projekt, ale to tylko dlatego, że zamówiłam już nową dostawę bawełny ;))))))))). Bawełna to jest idealne włókno do dziergania na szydełku, więc raczej się nie zmarnuje. Kupiłam jej sporo do realizacji bluzki z koronki irlandzkiej. Zrobiłam z tych zapasów i bluzkę, i bawełniany sweterek, a teraz wyrabiam różyczki.
Nie wiem jak u Was ale u mnie pada i pada, wygląda jakby nastała pora deszczowa. Z jednej strony cieszę się, bo nie muszę roślinek w ogródku podlewać, jest więcej czasu na dzierganie lecz z drugiej strony człowiek jakiś taki ociężały i bez energii. 


Róże to zawsze wdzięczny temat, u mnie kwitną całe lato w różnych kolorach.


Kolor ten sam ale odmiana inna.


W tym roku wysiałam kwiaty na taśmie przeciw ślimakom... no i wysiały się piękne bławatki i .... maki. Zdjęcia maków nie mam, bo zdaje mi się, że to nie były maki polne tylko te, których nie wolno siać. No i ze strachu piękne maki wyrwałam razem z korzeniami i zniszczyłam. A takie piękne liliowe kwiaty miały ;((.


Ten piękny słoneczny kwiat to chyba rudbekia. Cudne kwiatki same się wysiały :)).


Aksamitki uwielbiam za ich kolor i to, że cały czas kwitną, ale ... zapach mają paskudny .


Hortensje, podobnie jak róże,  to królowe ogrodów. Wyglądają niezwykle efektownie.


Trudno rozstrzygnąć, która ładniejsza. Mi podobają się obie, i niebieska, i różowa :))).


Trochę zieleni dla oka ;))), na razie, bo już niedługo winogron zmieni kolor na ciemny granat. Mąż zapowiedział, że zrobi wino. Ciekawa jestem jak mu wyjdzie ;))).

czwartek, 12 lipca 2018

Woreczki na lawendę i nie tylko

W tym roku doczekałam się porządnych zbiorów lawendy z mojej skromnej uprawy ogrodowej. Postanowiłam więc uszyć woreczki, żeby przechować jej zapach na dłużej. Sakiewki uszyłam z bawełny i organzy.


Tuneliki uszyłam z taśmy atłasowej.


Zrobiłam dwie sakiewki większe ze wstawką z organzy i dwa mniejsze z samej bawełny.


Mniejszy woreczek służy jako zapach w samochodzie.