niedziela, 9 czerwca 2019

Saszetka na drobiazgi

     Coraz bliżej lato, więc i czasu mniej na robótki. Szkoda siedzieć w domu, kiedy jest tak przyjemnie ciepło i dzień taki długi. Ostatnio trochę zaniedbałam moje rękodzieło, co nie znaczy, że nic nie produkuję. 
   Uszyłam sobie saszetkę do torby, którą ostatnio  prezentowałam w tym poście . Torba nie ma kieszonek i drobne rzeczy jak np. klucze poniewierały się na dnie. Teraz saszetka utrzyma je w jednym miejscu i łatwiej będzie je znaleźć. Woreczek uszyłam ze starych jeansów, podszyłam podszewką z takiego samego materiału, jak torbę. Nie chciało mi się wszywać zamka, więc wymyśliłam zapięcie na duży guzik. Pomysł już wypróbowałam i spełnia całkowicie moje oczekiwania. Bez problemu znajduję teraz w mojej przepastnej torbie wszystkie drobne przedmioty.
    Dzianina też jest na warsztacie. Kończę bluzeczkę z bawełny. Został mi tylko jeden rękaw. Mam nadzieję, że na dniach ją wykończę i zaprezentuję. Czekają też kwadraciki babuni, no ale wszystkiego na raz nie da się zrobić. Człowiek by chciał, ale nie da rady. Czekam na wolne, wtedy będę mogła więcej czasu poświęcić na moje hobby.


Na woreczek zużyłam kawałek nogawki ze spodni.


Podszewkę uszyłam trochę luźniejszą, żeby nie ciągnęła wierzchu.


Takie zapięcie dobrze się sprawdza, tylko worek musi być odpowiednio długi. 

piątek, 10 maja 2019

koszyczek ze sznurka bawełnianego

  Wyrobiłam ostatnie motki sznurka, te gratisy, o których pisałam dwa posty niżej. Koszyczek zrobiłam w jeden wieczór, jednym okiem patrząc na jakiś film. Całość wykonałam półsłupkami, szydełkiem nr 7. Wyszedł całkiem fajny pojemnik do przechowywania różnych przydasi, albo orzechów, jak u mnie. 
   Jak już pisałam wcześniej, sznurek jest bardzo wdzięcznym materiałem do wyrobu różnych rzeczy. Uważam, że jest świetny jako materiał na torby, dywany i pojemniki. Innych rzeczy jeszcze nie próbowałam. Na pewno wrócę jeszcze do niego, ale może za jakiś czas, bo czekają na mnie jeszcze inne projekty. W tym, te które zaczęłam i nie dokończyłam. Tak sobie postanowiłam, że nie będę zaczynała dziesięciu rzeczy na raz, tylko skupię się na tym co mam akurat  na warsztacie. Ciekawa jestem czy mi się uda? 
    Poniżej dwa zdjęcia mojego koszyczka, jeden w zbliżeniu. Na taki koszyczek potrzeba ok. 100 metrów sznurka.


Koszyczek jest sztywny i trzyma formę, nawet jak nie jest wypełniony.


Zaletą takiego pojemnika jest to, że można go uprać, a kiedy jest niepotrzebny, złożyć i schować w szafie.

niedziela, 5 maja 2019

Dywanik ze sznurka

   Sznurek to bardzo wdzięczny materiał do wykonywania wszelkiego rodzaju toreb, dywanów, koszyczków, itp. Torbę już zrobiłam, teraz przyszedł czas na dywanik. Zrobiłam go z niecałych 3 motków sznurka bawełnianego o grubości 3 mm. I jak dla mnie jest to idealna grubość na takie małe dywaniki i chodniczki. Wzór jest bardzo prosty, same słupki i łańcuszki, oraz pikotki przy wykończeniu brzegów dywanika. Użyłam szydełka nr 7. Z tej ilości sznurka wyszedł dywanik o średnicy 75 cm. Końcówki sznurka zszywałam igłą, w zasadzie miejsca łączenia nitek w ogóle nie widać. 


Kolor sznurka jest bardzo naturalny, coś pomiędzy jasnym brązem, a beżem, wymieszanym z szarością. Tak jakoś mi się skojarzyło 😉.


Docelowo dywanik powędruje do łazienki. Zastanawiam się teraz nad większą wersją dywanu.