Piękny musztardowy kolor włóczki urzekł mnie na jesieni. Zamówiłam włóczkę, wczesną wiosną wydziergałam sweter, a potem rzuciłam go w kąt. Doczekał się w końcu wykończenia i wszycia guzików. Pora roku może nieadekwatna do prezentowanej garderoby, ale na jesienne chłody, a nawet chłodniejsze lato będzie jak znalazł.
Na sweter zużyłam ok. 500 g włóczki, mieszanki wełny i akrylu. Ściągacze i pliski robiłam na drutach nr 5, a resztę na drutach nr 5,5. Pliski przy przodach dziergałam od razu. Jedynie wykończenie dekoltu zrobiłam oddzielnie. Ściągacze przy rękawach są dosyć szerokie. Można je wywinąć lub w chłodniejsze dni naciągnąć bardziej na dłonie. Ja taką opcję bardzo lubię, bo ostatnio marzną mi dłonie i palce. Zastosowałam prosty wzór oczek prawych do sweterka, który jest ponadczasowy i zawsze wygląda dobrze. Przy tak grubej włóczce już samą ozdobą są ściągacze i pliski oraz guziki.
Najważniejsza rzecz to fakt, ze sweterek spodobał się córce, bo w mojej szafie nie ma już miejsca na kolejne dzianiny. Chociaż to i tak nie zmieni faktu, że kolejne i tak pewnie powstaną 😉.
![]() |
Przód swetra. Tył jest taki sam, tylko robiony w całości. |
Bardzo fajny sweterek, prosty ale niebanalny, taki do wszystkiego, śliczny kolor. Wcale się nie dziwię się że się córce spodobał ;)
OdpowiedzUsuńDziękuję, pozdrawiam serdecznie :)).
OdpowiedzUsuńBardzo ładny sweterek :0) uwielbiam proste rzeczy :0? Im mniej dodatków tym lepiej, bardziej elegancko :0)
OdpowiedzUsuńMyślałam, że tylko moja szafa się skurczyła ;0) a tu się dowiaduję, że to bardzo często spotykana przypadłość jest ;0)
Pozdrawiam serdecznie :0)
Myślę, że każda z nas dziergających namiętnie ma problem z domknięciem szafy ;))))). Pozdrawiam cieplutko :)).
UsuńTaki sweterek zawsze się przyda. Fajny kolor. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Cię Basiu również :)).
UsuńCoś w stylu dla starzej kobiety bez młodego ducha ;)
OdpowiedzUsuńBez serc, bez ducha - to szkieletów ludy! Młodości! dodaj mi skrzydła! Niech nad martwym wzlecę światem. W rajską dziedzinę ułudy: Kędy zapał tworzy cudy, ... Tak mi się jakoś skojarzyło ;))))))))))))). No, ale zostawmy poczciwego Adasia. Pozdrawiam serdecznie :)).
Usuń