Google+ Followers

sobota, 2 stycznia 2016

Szal na drutach - wzór liści

  Szal z moheru zrobiłam wzorem, który zaczerpnęłam z bardzo starej, pożółkłej książki, wzór nazywa się - liść kalii. Jest to bardzo prosty wzorek, który przerabia się prawie z zamkniętymi oczami. Bardzo lubię ten wzór, wiele lat temu zrobiłam sobie nim dwa sweterki, których już, niestety nie mam, bo to były bardzo odległe czasy, kiedy miałam jeszcze naście lat.
  Szal zrobiłam z włoczki Sasanka, jest to taki akrylowy moherek, którym zrobiłam już kilka rzeczy i świetnie się sprawdza w noszeniu. Producent zaleca druty  1,5-2 ale ja robiłam na drutach okrągłych nr 4, myślę, że druty nr 5 też dałyby fajny efekt. Długość szala - ponad 2 metry, szerokość ok. 90 cm. Jak już wspomniałam wzorek jest bardzo prosty, więc dziergało się całkiem fajnie, tylko jak dla mnie, dość monotonnie, bo nic się nie zmieniało, ani w wielkości ani w kolorkach. Szal mi się bardzo podoba i na pewno zrobię jeszcze niejeden. 




Szal po zrobieniu uprałam i zblokowałam, czyli uprasowałam. Jestem przeciwniczką prasowania dzianiny, ale w przypadku takich szali jest to zabieg raczej niezbędny. Prasowałam początkowo przez płótno ale denerwowało mnie ciągłe układanie i zaglądanie czy wszystko równo leży i prasowałam  później bezpośrednio po dzianinie. Prawdę mówiąc różnicy żadnej nie widziałam, nic się po takim prasowaniu nie wyświecało. 



  Zazwyczaj nie udostępniam na blogu wzorów, bo po pierwsze jest ich tyle w necie, ze szkoda pracy, po drugie te, z których często korzystam, to wzory zawarte w gazetkach i upublicznianie ich jest chyba sprzeczne z prawem, a po trzecie, niektóre z nich mam tylko we własnej wyobraźni i pamięci. Dzisiaj zrobiłam wyjątek, bo książka jest tak stara, że pamięta czasy dinozaurów, a poza tym, uważam, że większość wzorów jest dobrem wspólnym. Nikt przecież nie wymyślił ich teraz, one były, są i będą. Mam nadzieję, że komuś się przyda, niestety nie ma wzoru graficznego, który ja osobiście preferuję, ale wiem, że wiele osób woli taką opisówkę.