Google+ Followers

wtorek, 6 sierpnia 2013

Dobre ciasto i ananasowa bluzka

 Lato w tym roku bardzo nas rozpieszcza, i dobrze, bo po wiosennej zimie należy nam się odrobina ciepełka. Zaczęłam robić bluzkę w ananaskowy wzór, który jest już dosyć oklepany. Ale nie szkodzi, ja jeszcze nie mam takiej bluzki i zawzięłam się, że  w tym roku  w końcu ją zrobię. Ananaski powstają z cieniutkiej bawełny z dodatkiem akrylu. Włóczka jest bardzo mięciutka i ma bardzo ale to bardzo słoneczny kolor. Bluzkę robię na okrągło od góry , bez zszywania. Ciekawa jestem czy mi to wszystko wyjdzie, bo jeszcze nie robiłam tym sposobem dzianiny.



Zdjęcie takie sobie ale za to w pełni oddaje piękny żółty kolor.

TARGANIEC


 Ananasy zawsze kojarzą mi się z jedzeniem i nic na to nie poradzę. Ostatnio upiekłam pyszne ciasto, które znane jest pod różnymi nazwami: targaniec, strzępieniec, itp. Jak zwał tak zwał, ciasto jest pyszne i zawsze się udaje. Piekę je od wielu wielu lat, a przepis dostałam od mojej dobrej koleżanki - Ali. Gdyby ktoś chciał przepis, to podaję poniżej:
                                                  
    Składniki: 3,5 szkl. mąki, 1 łyżeczka proszku do pieczenia, 3,4 łyżki śmietany, 3 łyżki kakao, 1 kostka margaryny, 1 słoik powideł, 6 jajek, 1 szklanka cukru.

Przygotowanie: Mąkę przesiać, dodać proszek do pieczenia, margarynę, 6 żółtek, śmietanę i wszystko posiekać nożem a potem szybko zagnieść ciasto. Ciasto podzielić na 3 równe części, do jednej dodać kakao i schłodzić w lodówce. Następnie ubijamy pianę z 6 białek i szklanki cukru. Wyjmujemy schłodzone ciasto: jedną część trzeba rozwałkować na dosyć dużej blaszce do pieczenia, następnie wykładamy powidła, na tarce o dużych oczkach ścieramy ciasto z dodatkiem kakao, na to wszystko wykładamy ubitą pianę i na koniec ścieramy na tarce ostatni kawałek ciasta. Pieczemy w dość wysokiej temperaturze ok. 40 min. (ok. 180st.). Przed pieczeniem można posypać ciasto orzechami włoskimi, ale nie jest to konieczne. Pychota! U mnie to ciasto nigdy nie leży za długo :) 

Tak jakoś te ananasy sprowadziły mnie na kulinarną ścieżkę :).