Dawno nie wstawiałam żadnego posta. Zastanawiałam się nawet nad likwidacją bloga. Nie mam już czasami weny ani czasu na rozwijanie swoich zainteresowań. Życie czasami boleśnie weryfikuje nasze plany i marzenia. A może to my poddajemy się i przestajemy walczyć o to co lubimy i kochamy? Myślałam, że mój blog umrze śmiercią naturalną, skoro przestałam o niego dbać i dzielić się swoją pasją. Pewnego dnia z ciekawości zajrzałam do statystyk i jakże miło się rozczarowałam.... Mój blog ma się niezwykle dobrze, odwiedza go więcej osób, niż kilka miesięcy czy lat wstecz.... To mnie trochę zmobilizowało i dzisiaj mam kolejną prezentację mojej pracy. Torebkę wykonaną na szybko ze sznurka, którą wydziergałam w ubiegłym roku.
Zużyłam po jednym motku sznurka w zielonym i pomarańczowym kolorze. Spód torebki, to gotowiec kupiony na chińskiej platformie, podobnie jak zapięcie.
W środek torebki wszyłam bawełnianą podszewkę. Sznurek wykorzystałam do ostatniego centymetra, na styk. Gdybym miała go więcej, inaczej wykonałabym pasek torebki.

